Wczoraj wieczorem wybraliśmy się z chłopakiem na kolację do restauracji Briuni. W sumie wiedzieliśmy, co będziemy jeść, bo kilka tygodni temu zakupiłam kupon na portalu DailyDeal (to taki austriacko-niemiecki Groupon), o którym pisałyśmy w osobnym wpisie. 4-daniowe menu wraz z kieliszkiem grappy dla nas obojga kosztowało na DailyDeal’u 49,90€.
Na stronie restauracji Briuni nie ma podanego menu, więc mogę Wam opowiedzieć tylko o tym co my jedliśmy. Muszę się z Wami podzielić smakołykami, które mieliśmy przyjemność spróbować, ponieważ były bardzo pyszne. 🙂 Według mnie, miejsce jest warte polecenia. Nie tylko jedzenie było pynio 🙂 , ale także pan, który nas obsługiwał był bardzo miły i pomógł w doborze wina.
Co jedliśmy w restauracji Briuni?
Menu rybne. Jeszcze nigdy nie jedliśmy kolacji, gdzie we wszystkich (oprócz deseru) daniach były rybki lub owocki morza. 🙂 Fajne doświadczenie, szczególnie, że naprawdę każde danie nam smakowało.
No dobra, to sami zobaczcie, co wcinaliśmy. Danie po daniu. 😀

Przepyszne małże w bulionie na bazie białego wina z chlebkiem prosto z pieca oraz czosnkową oliwą z oliwek.



Zupa rybna – podobna do naszego polskiego rosołu, tyle że z kawałkami ryby.

Seafood platter! Kalmary, krewetki oraz rybka, oboje stawialiśmy na dorsza, ale nie jestem pewna. Hmm…nie mam pojęcia, dlaczego nie spytaliśmy pana kelnera. Może dlatego, że mój chłopak pewnie stwierdził, że to dorsz? Są tu jacyś znawcy ryb?

Karmelowy pudding, coś w rodzaju panna cotty. Bardzo delikatny, waniliowo-karmelowy deserek.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zamówili deseru czekoladowego, a więc voilà – tarta czekoladowa z sosem z owoców leśnych. Pycha!
Mam nadzieję, że zgłodnieliście 😀 A tak na poważnie, to musimy tam wrócić i spróbować też innych dań.
A czy Wy lubicie owoce morza? Jeśli tak, to które są Waszymi ulubionymi?
Informacje praktyczne
Restauracja Briuni
Adres: Blumauergasse 2, 1020 Wiedeń
Godziny otwarcia:
pon. – ndz.: 17.30-22.30
