Jako że w Wiedniu od niedawna muzea znów są otwarte, to w zeszłą niedzielę wybrałyśmy się do Muzeum Sisi.
W tym wpisie opowiemy Ci co nieco o naszych wrażeniach. Odpowiemy też na pytanie, czy warto się do Muzeum Sisi udać, czy może jest przereklamowane.
No dobrze, na początku kilka informacji organizacyjnych. Bilet z audio-guide’em dla osoby dorosłej kosztuje 15 €, dla dzieci 9 €. Fajną opcją, gdy chcesz zwiedzić kilka atrakcji, jest bilet Sisi Ticket Deluxe. Upoważnia on bowiem do wizyty 4 muzeów: Muzeum Sisi, Pałacu Schönbrunn, Muzeum Mebli (Möbelmuseum Wien) oraz Pałacu Hof (Schloss Hof w Dolnej Austrii, jakieś 50 km od Wiednia). Sisi Ticket Deluxe kosztuje 36 € dla dorosłych, a 23 € dla dzieci. WSZYSTKIE BILETY
Muzeum Sisi w Wiedniu
Muzeum Sisi składa się z Komnaty Srebra (Silberkammer), części poświęconej cesarzowej Sisi (Sisi Museum) oraz Cesarskich Apartamentów (Kaiserappartements). Zwiedzanie zaczyna się w Komnacie Srebra, gdzie prezentowane są zbiory dworskiego srebra, które po upadku monarchii Habsburgów w 1918 r. przeszły do własności Republiki Austrii. Dowiedziałyśmy się naprawdę superciekawych faktów. Poniżej opisałyśmy dla Ciebie kilka z nich.
Komnata Srebra (Silberkammer)
To tzw. Kaiserserviette, czyli serwetka złożona w stylu cesarskim. Ma wymiary 1 m x 1 m i tylko dwie osoby (dwie kobiety) na świecie wiedzą, jak się ją składa. A to dlatego, że rytuał ten jest chroniony i przekazywany z pokolenia na pokolenie. Do dziś używa się tej formy składania, kiedy w jakiejś uroczystości biorą udział koronowane głowy lub głowy państw.
Kolejna ciekawostka związana jest z wygrawerowanym delfinem z koroną nad ogonem, którego możesz zobaczyć na zdjęciu powyżej. Jest to symbol specjalnego, srebrnego serwisu, stworzonego dla cesarzowej Sisi do jej pałacu na greckiej wyspie Korfu. Na wyspę Sisi udawała się jachtem „Miramare” i tam również używano tej dedykowanej zastawy.
A to francuski serwis Grand Vermeil – jeden z najważniejszych w dworskiej kolekcji. Wykonany jest ze srebra, złoconego ogniowo i początkowo składał się z elementów do nakrycia dla 40 osób. Pózniej – ok. 1850 r. wiedeńscy rzemieślnicy powiększyli kolekcję tak, aby można było nakryć dla 140 osób! Dzisiaj serwis ten liczy ok. 4 500 elementów i waży ponad tonę.
Kolejny skarb to porcelanowy serwis obiadowy i deserowy z manufaktury porcelany we francuskim Sèvres. Król Francji Ludwik XV podarował go Marii Teresie. Ta charakterystyczna zieleń została użyta tylko raz, właśnie w tym serwisie.
Pod koniec XVIII w., w związku z wojnami napoleońskimi, przetopiono praktycznie całą srebrną zastawę na monety. Dopiero koło 1830 r. na dwór powróciły srebrne zastawy. Wcześniej zastąpiono je porcelaną z Wiedeńskiej Manufaktury Porcelany. Czasami różne elementy jak np. zdobione patery zamawiano za granicą. Robiono to jednak w tajemnicy, aby nie urazić wiedeńskich rzemieślników. Dlatego też, do dziś nie wiadomo, kto poszczególne z nich wykonał.
W Silberkammer możesz też podziwiać cudną kolekcję porcelany japońskiej. My zdecydowanie nie jesteśmy jakimiś znawczyniami, ale ta kolekcja jest przepiękna!
Część poświęcona Sisi
Od tej części fotografowanie nie jest dozwolone, ale kilka fotek udało nam się zrobić. No więc tak, jak wspomniałam wcześniej, ta część jest całkowicie dedykowana cesarzowej Elżbiecie, znanej jako Sisi. Tutaj poznasz historię jej życia, mit
z nią związany oraz dowiesz się, jak i gdzie została zamordowana. W muzeum wystawiono wiele oryginalnych przedmiotów należących kiedyś do Sisi, jak np. parasole, wachlarze i rękawiczki, elementy garderoby, szklanka do mleka, apteczka podróżna, a nawet oryginalny akt zgonu.

Cesarskie Apartamenty (Kaiserappartaments)
Ostatnią częścią zwiedzania są właśnie prywatne apartamenty, gdzie zobaczysz, jak mieszkała cesarska para. Swoją drogą nie spodziewałyśmy się, że Franciszek Józef spał w tak skromnym łóżku. 🙂 Zobaczyć można też jego biuro, w którym spędzał dużo czasu i to również tutaj dowiedział się o samobójstwie swojego jedynego syna. Następnie przechodzi się do pokojów Sisi, gdzie podziwiać można miejsca, w których godzinami czesano jej długie włosy, miejsce, gdzie ćwiczyła, bo jak pewnie wiesz, miała bzika na punkcie swojej figury i wagi. W jej części znajduje się poza tym zachowana, oryginalna wanna, w której Sisi brała kąpiele.

Muzeum Sisi – czy warto?

Naszym skromnym zdaniem jednoznacznie uważamy, że jak najbardziej warto zwiedzić Muzeum Sisi.
Dlaczego?
Przede wszystkim dlatego, że zwiedzanie z polskim audio-guide’em jest serio BARDZO ciekawe! Nie jest to nudne opowiadanie i wyliczanie dat, tylko tak naprawdę same ciekawostki, które pozwalają sobie wyobrazić życie na dworze. Generalnie audio-guide, szczególnie tak świetny jak ten w Muzeum Sisi, to fajna opcja zwiedzania. A to dlatego, że dzięki niemu zwiedzasz we własnym tempie. Jeśli czegoś nie zrozumiesz, to możesz po prostu odtworzyć informację ponownie, dostosować głośność do własnych potrzeb i nie przejmować się przewodnikiem, który mówi za cicho etc.
Kolejnym punktem, dla którego warto się do tego muzeum wybrać to WNĘTRZA – trzeba te niesamowite cesarskie apartamenty zobaczyć na własne oczy! Zresztą nie tylko apartamenty, bo ogólnie na terenie Hofburgu panuje cudowny klimat. Choć na chwilę można się przenieść do świata Habsburgów – było warto!
Polecamy jednak zarezerwować sobie co najmniej 3 godziny, aby w spokoju skorzystać z wizyty. Co do wizyty z małymi dziećmi, to wydaje mi się, że nie jest to dobry pomysł, ponieważ będą się one nudziły. Dla dzieci organizowane są specjalne programy, które jeśli tylko będą dostępne, znajdziesz TUTAJ.
INFO PRAKTYCZNE
Sisi Museum
Michaelerkuppel, 1010 Wien
Aktualne godziny otwarcia
Bilety






















Comments