Tegoroczny urlop na początku lipca spędziliśmy z chłopakiem w austriackich Alpach w Tyrolu Wschodnim (Osttirol) i było CUDOWNIE! Będę starała się trochę poopisywać dla Was pojedyncze atrakcje i aktywności, a także super kartę regionalną, a tymczasem dziś opowiem o świetnym, budżetowym noclegu, który był naszą bazą wypadową i w którym czuliśmy prawie jak w domu.
Miejsce nazywa się Janserhof – Winkl i znajduje się w malutkiej miejscowości Untertiliach. Jest to jedno z najstarszych gospodarstw na południowym zboczu słonecznej doliny Lesach, które zostało przebudowane przez sympatyczne małżeństwo z Belgii.

Do dyspozycji są dwa klimatyczne pokoje (25 m² i 30 m²), praktycznie całe w drewnie, wraz z antyczną podłogą i kozą (super podczas pobytu w zimie), My spaliśmy w tym większym pokoju, w którym oprócz podwójnego łóżka, znajdowało się również łóżko pojedyncze. Każdy z pokoi ma osobną łazienkę, ale znajduje się ona naprzeciwko pokoju, trzeba zatem wyjść. Na korytarzu mieliśmy też do dyspozycji czajnik, ekspres do kawy i lodówkę, a także wyjście na wspólny balkon. Niestety nie mam zdjęć pokoju, bo szczerze mówiąc, kiedy dojechaliśmy, to było już bardzo późno, a potem zwyczajnie zapomniałam. Na końcu wpisu jednak linkuje do miejsca, gdzie rezerwowałam ten nocleg i tam możecie zobaczyć, jak wyglądają pokoje.
Trudno opisać klimat tego miejsca, ale żeby go trochę oddać, dam kilka przykładów. No więc oprócz starej, skrzypiącej podłogi (może na co dzień by mnie wkurzała, ale podczas pobytu dodawała uroku), żeby wejść do pokoju (na piętrze) przez stare, drewniane drzwi, to trzeba było schylić głowę i zrobić krok w dół :).
W cenie noclegu były także smaczne śniadania, codziennie świeże bułeczki (jedynie brakowało mi ciemnego pieczywa), zmieniające się sery i wędliny, a także różnego rodzaju domowe smarowidła, dżemy, owoce, zawsze jajko na miękko i coś słodkiego. Wszystko podane z serca 😊.



MOŻLIWOŚĆ KOLACJI

Dodatkowo gospodarze oferują wykupienie u nich 3-daniowej kolacji wraz z lampką prosecco, oraz winem/piwem/napojami bezalkoholowymi w śmiesznej (!) cenie 24 € za osobę. Skorzystaliśmy z tej oferty dwukrotnie i była przepysznie i megamiło. Czuliśmy się jak w restauracji, bo jedliśmy w osobnym, klimatycznym pomieszczeniu, zaadaptowanym właśnie pod kolacje i biesiady. Coś pięknego.



CENA
Szczerze mówiąc cena wydaje się aż za niska, jak na 8 noce ze śniadaniami oraz dwoma kolacjami w lipcu, w austriackich Alpach. Łącznie zapłaciliśmy 683,60 €. Bez tych dwóch kolacji wyszłoby 585,60 €. Czyż nie jest to nocleg w super cenie?
Nocleg znalazłam bezpośrednio na stronie osttirol.com i polecam Wam sprawdzanie właśnie takich oficjalnych stron regionalnych, także pod kątem noclegów, ponieważ można na nich znaleźć prawdziwe perełki. Bardzo dobrze się czuliśmy w tym domu i z całego serca możemy polecić to miejsce.
P.S. Z tego noclegu w trochę ponach godzinę dojedziesz do słynnych Tre Cime di Lavaredo w Dolomitach, z czego także skorzystaliśmy. 🙂





Znasz już nasz fanpage na FB? 😊 Regularnie pojawiają się tam relacje z naszych podróży, weekendowych wypadów, a także różne polecenia z Wiednia, gdzie mieszkamy. Zachęcamy Cię więc do polubienia strony, abyś był na bieżąco. 🙂 Zapraszamy także do naszej nowej grupy „Austria na lato”. Znajdziesz w niej inspiracje na wycieczki po tym pięknym kraju.
Działamy również na Instagramie, gdzie regularnie pojawiają się fotki z naszych wyjazdów, a będąc w podróży, relacjonujemy głównie na InstaStories. Dołącz do nas i inspiruj się z nami!
P.S: Będzie nam niezmiernie miło, jeśli rezerwując Twój kolejny nocleg, skorzystasz z naszego linka Booking.com. Ciebie to nic nie kosztuje, a dla nas to duże wsparcie w prowadzeniu bloga. 🙂
