Czeski Krumlov – perła nad Wełtawą

Czeski Krumlov – małe miasto nad Wełtawą wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1992 roku, absolutnie nas zachwyciło i pozostawiło spory niedosyt. Co nas w nim urzekło? Przede wszystkim wąskie uliczki, w których z przyjemnością się zgubiłyśmy oraz kolorowe domki, sklepiki i kawiarenki, do których aż chce się zaglądać!

Podczas naszej wycieczki miałyśmy masę wesołych przygód, które opisałyśmy na samym dole wpisu. Jeśli więc macie ochotę się z nas pośmiać, to przeczytajcie do końca. 🙂

No dobrze, ale po kolei… 🙂

Co nas podkusiło, żeby pojechać do Czeskiego Krumlova?

Widok na Czeski Krumlov

Plan był taki, że na początku marca tego roku (2019) chciałyśmy sobie zrobić jednodniową wycieczkę tylko we dwie. Najlepiej pociągiem, żebyśmy mogły spokojnie popracować nad naszym, wtedy jeszcze nie upublicznionym blogiem. Zanurzyłyśmy się więc w internecie i zaczęłyśmy szukać czegoś w przystępnej cenie. Hallstadt, Györ, Maribor, Ljubljana – te wszystkie miasta wchodziły w grę, ale jednak zawsze coś nie pasowało. A to cena za wysoka, a to za dużo przesiadek lub za krótki czas transferu itd. 😀 Aż w końcu mama – mistrzyni wyszukiwarek znalazła tanie bilety do Czeskich Budziejowic, a stamtąd to już prawie rzut beretem do Czeskiego Krumlova. Szczerze mówiąc, ja wcześniej o nim nie słyszałam. Jednak po zobaczeniu zdjęć u wujka Google’a nie trzeba było mnie dłużej namawiać! 😀

Wiedeń – Czeski Krumlov: jak dojechać?

Jak już wspominałam, my zdecydowałyśmy się na podróż pociągiem. O to nasza trasa do Czeskich Budziejowic z przesiadką w Czeskich Velenicach. Koszt to 18€ za osobę w obie strony, jeśli oczywiście odpowiednio wcześnie kupimy bilety. Bilety znajdziecie na stronie ÖBB.

UWAGA: Dzieci do 15 roku życia nie płacą za bilet w ÖBB!!!

Trasa Wiedeń-Czeskie Budziejowice pociągiem.

Stamtąd przesiadka do kolejnego pociągu i jeszcze tylko pół godzinki drogi i dojeżdżamy do prześlicznego Krumlova. Bilety kosztowały około 3€ za osobę w obie strony i kupiłyśmy je na miejscu.

Początkowo w planie miałyśmy w drodze powrotnej zaliczyć też Czeskie Budziejowice, jednak kiedy dotarłyśmy do naszego pierwotnego celu, niemal od razu wiedziałyśmy, że z tego planu raczej nici. 😉

Bilet Czeskie Budziejowice - Czeski Krumlov.

Pociąg czeskich linii mile nas zaskoczył czystością i komfortem. Były też gniazdka, a więc mogłyśmy podładować sobie laptopy. 😀

Pociąg czeskich linii.

Jak dojechać samochodem do Czeskiego Krumlova?

Czeski Krumlov oddalony jest od Wiednia, gdzie mieszkamy, o jakieś 210 km i według Google Maps to jakieś 2 godziny 45 minut drogi samochodem. Przykładowo z Cieszyna jest 430 km, a z Katowic 495 km.

Spacerkiem po Czeskim Krumlovie

Wysiadamy w Czeskim Krumlovie, zbiegamy szybciutko z górki od dworca i otóż wita nas taki widok – i już jest dobrze:

Czeski Krumlov - widok znad miasta.

Czy Wy też uwielbiacie te cudowne czerwone dachy, tak jak my? No to idziemy dalej – ta właśnie ścieżka prowadzi prosto do miasta:

Ścieżka do Czeskiego Krumlova.

Do miasteczka wchodzimy przez słynną Bramę Budziejowicką, która jako jedyna się zachowała:

Brama Budziejowicka, Czeski Krumlov

Zamek w Czeskim Krumlovie

Czeski Krumlov, zamek, widok na miasto

Najważniejszym zabytkiem Czeskiego Krumlova zdecydowanie jest potężny zamek królujący nad miasteczkiem. Jego najstarsza część pochodzi z XIII. wieku. Zaraz po zamku w Pradze, jest to najczęściej odwiedzany zamek w Czechach. Cały obszar zamkowy należy do jednych z największych w Europie Środkowej. Składa się on z czterdziestu budynków i pałaców skoncentrowanych wokół pięciu dziedzińców zamkowych i siedmiu hektarów ogrodu zamkowego. Ogód niestety był zamknięty, jako że był to marzec.

Czeski Krumlov - zamkowy dwór

My nie wykupiłyśmy żadnej wycieczki dlatego, że miałyśmy tylko kilka godzin w tym pięknym mieście. Mamy jednak zamiar tam wrócić całą rodzinką i wtedy również zwiedzić zamek, który ma na prawdę wiele do zaoferowania. M.in. muzeum, wieżę, dwie różne trasy zwiedzania zamku, a także teatr zamkowy. Super atrakcją dla dzieciaków jest też fosa, w której od 1707 roku trzymane są niedźwiedzie. Wstęp, tak jak i do ogrodu, jest wolny. Wszystkie opisy atrakcji zamkowych oraz ceny znajdziecie TUTAJ.

Czeski Krumlov - widok z mostu

Český Krumlov Card

Dla fanów muzeów jest możliwość zakupienia karty ČESKÝ KRUMLOV CARD, która umożliwia wstęp do aż 5 z nich:

  1. Muzeum oraz wieża zamkowa
  2. Regionalne muzeum Czeskiego Krumlova
  3. Muzeum Fotoateliér Seidel
  4. Międzynarodowe Centrum Kulturalne Egona Schielego
  5. Klasztor minorytów

Kartę można zakupić w Centrum Informacyjnym Czeskiego Krumlova lub w którymś z muzeów wyżej wymienionych (oprócz klasztoru). Cena za osobę dorosłą to około 12€, dzieci poniżej lat 15/ studenci poniżej lat 26 oraz seniorzy płacą około 6€. Poza tym jest też karta rodzinna (2 dorosłych i max. 3 dzieci) w cenie około 23€.

Muzeum woskowe – Czeski Krumlov

Muzeum woskowe - Czeski Krumlov.

Kolejną atrakcją jest muzeum woskowe, w którym zobaczyć można historyczne postacie takie jak Karol IV Luksemburski czy Franciszek Józef I oraz region Południowych Czech za czasów średniowiecza. Bilet rodzinny (2+2) kosztuje 14€, a wszystkie ceny macie TUTAJ.

Jeszcze przed wejściem do muzeum, spotkacie tu Dobrego Wojaka Szwejka. Przyznam, że nie znałam tej postaci wcześniej – mama owszem. 😛

Dobry Wojak Szwejk, muzeum woskowe w Czeskim Krumlovie.

Lustrzany labirynt – Czeski Krumlov

Lustrzany labirynt w Czeskim Krumlovie posiada największą ilość luster w Europie! Pewnie nie tylko dzieci będą miały frajdę. 😀 Bilet rodzinny (2+2) kosztuje 16€, a wszystkie ceny TUTAJ. Bilety można zarezerwować online – formularz znajdziecie TUTAJ.

Inne, ciekawe atrakcje dla dzieci, takie jak Muzeum 3D lub Muzeum Lalek, znajdziecie TUTAJ, a TUTAJ możecie zobaczyć wszystkie atrakcje turystyczne w Czeskim Krumlovie.

Pora kontynuować nasz spacer wąskimi, zabytkowymi uliczkami Czeskiego Krumlova. 🙂

MLS Creperie Kajovska w Czeskim Krumlovie.

Do malutkiej naleśnikarni MLS Creperie Kajovska poszłyśmy na późne śniadanko. Zjadłyśmy smaczne naleśniki – jedne wytrawne z sosem pomidorowym i serem i jedne słodkie, już niezbyt pamiętam z czym. 😉

MLS Creperie Kajovska, Czeski Krumlov

Warto tam spróbować tzn. trdelnika, czyli czeskiego ciasta drożdżowego owijanego wokół kija i następnie grillowanego. Dostać je można w przeróżnych odsłonach np. posypane cynamonem, cukrem, orzechami lub, bardziej na bogato, z lodami waniliowymi i świeżymi owocami. Nam bardzo smakują – jadłyśmy podobne na Węgrzech. Bardzo Wam polecamy!

Czeski Krumlov - kwiaty przed sklepem
Ślicznie przyozdobione kwiatami schodki sklepiku.
Bon Bon - sklep z czekoladą w Czeskim Krumlovie.

W uroczym sklepiku z czekoladą Bon Bon kupić można m. in. wszelakie pralinki i marcepan, gorącą czekoladę oraz alkohol. Ja kilka pralinek kupiłam dla chłopaka i bardzo mu smakowały. 🙂

Nonsolocaffé, Czeski Krumlov
urocza kawiarenka – Czeski Krumlov
Cesky Pernik w Czeskim Krumlovie.

Cesky Pernik – tutaj możecie skosztować różnych likierów i innych trunków, a także kupić słynne pierniki i inne, tradycyjne smakołyki.

Krecik, Czeski Krumlov

Krecik! TAK, spotkacie go na schodkach jednego z pensjonatów. Kto z Was oglądał przygody Krecika?

Stary szyld szewca - Czeski Krumlov
szewc – stary szyld
Rynek, Czeski Krumlov
Rynek, Czeski Krumlov
Kolumna mariacka, studnia - rynek Czeski Krumlov

Na rynku w Czeskim Krumlovie znajdziecie kolumnę mariacką, na której znajduje się figura Matki Boskiej, wzniesioną w 1715 roku w ramach wdzięczności za ustąpienie dżumy.

Przyuliczny sklepik z pięknym rękodziełem w Czeskim Krumlovie.

Mamy nadzieję, że udało nam się Was zainspirować do wypadu do Czeskiego Krumlova. Jeśli będziecie się tam wybierać, to koniecznie zaplanujcie więcej czasu niż my. Najlepiej zarezerwujcie nocleg na choć jedną noc, abyście mogli się nacieszyć tym cudownym miasteczkiem. 🙂

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, to piszcie śmiało w komentarzach. 🙂

Booking.com

Wesołe przygody podczas podróży

A na koniec, pośmiejcie się razem z nami, bo my, ilekroć wspominamy nasz wypad, dostajemy głupawki. 😀

  1. Nie wiem, czy obie z mamą wyglądamy jakoś podejrzanie, ale konduktor kontrolował nasze bilety i paszporty po kilka razy i z każdej możliwej strony. Miałyśmy wrażenie, że przekraczamy granicę USA z Meksykiem. 😀
  2. W dobie wszechobecnej dygitalizacji, zamiast tradycyjnie sprawdzić sobie rozkład jazdy na powrót, zaufałyśmy Google’owi. Do tego źle obliczyłyśmy sobie drogę do dworca, zapominając, że będziemy musiały zasuwać pod górkę. Wracając, jak to my, robiłyśmy jeszcze mnóstwo zdjęć. Gdy zorientowałyśmy się, że do odjazdu pociągu zostało już niewiele czasu, rozpoczęłyśmy się w szaleńczy bieg.
    Po walce z czasem i własną kondycją, dopingując się nawzajem, dobiegłyśmy do dworca, na którym było głucho i cicho. Ani śladu pociągu! Wydało nam się to dziwne, bo biegnąc, nie słyszałyśmy, żeby jakikolwiek pociąg odjeżdżał ze stacji. Nie pozostało więc nic innego, jak poszukać tradycyjnego rozkładu jazdy. Jak się okazało, rozkład z Google’a się zgadzał, jednak w dni powszednie. W niedzielę pociągi jeżdżą nieco rzadziej, a więc nasz pociąg wcale nam nie uciekł. Nie było go w planie! 😀
    Czy wiecie, co czułyśmy po tym morderczym biegu, kiedy doczytałyśmy, że do przyjazdu naszego pociągu zostało jeszcze 40 minut? 😛
  3. Zmęczone, o mało nie wsiadłyśmy do niewłaściwego pociągu. Ale na tym jeszcze nie koniec…
  4. Jadąc nareszcie we właściwym pociągu we właściwym kierunku, zauważywszy napis „Czeskie Budziejowice” dosłownie wyskoczyłyśmy z pociągu. Kilka spojrzeń dookoła wystarczyło, żeby zorientować się, że to chyba jednak nie ta stacja. Pan, który obserwował nas z boku, potwierdził nam, że to nie jest główna stacja Czeskich Budziejowic. Mama błyskawicznie rzuciła się z powrotem w stronę pociągu, który właśnie ruszał. Zaczęła szarpać za klamkę i błagalnym wyrokiem prosiła maszynistę, aby nie odjeżdżał. Pociąg zatrzymał się, drzwi się jednak nie odblokowały i po chwili znów zaczął ruszać. Na co mama znów zaczęła się dobijać do drzwi i w końcu wygrała! Pociąg zatrzymał się, drzwi się otworzyły, a my ponownie do niego wsiadłyśmy.
    Nie wiem, co myśleli sobie ludzie obserwujący cały ten cyrk z okien pociągu, ale nam było wszystko jedno. Musiałyśmy wsiąść do tego pociągu, gdyż była to jedyna szansa, aby zdążyć na ostatni pociąg do Wiednia tego dnia.

Desperacka walka mojej mamuśki się opłaciła i szczęśliwie dotarłyśmy do domu. 🙂

Znasz już nasz fanpage na FB? 😊 Regularnie pojawiają się tam relacje z naszych podróży, weekendowych wypadów, a także różne polecenia z Wiednia, gdzie mieszkamy. Zachęcamy Cię więc do polubienia strony, abyś był na bieżąco. 🙂 Zapraszamy także do naszej nowej grupy „Austria na lato”. Znajdziesz w niej inspiracje na wycieczki po tym pięknym kraju.
Działamy również na Instagramie, gdzie regularnie pojawiają się fotki z naszych wyjazdów, a będąc w podróży, relacjonujemy głównie na InstaStories. Dołącz do nas i inspiruj się z nami!

P.S: Będzie nam niezmiernie miło, jeśli rezerwując Twój kolejny nocleg, skorzystasz z naszego linka Booking.com. Ciebie to nic nie kosztuje, a dla nas to duże wsparcie w prowadzeniu bloga. 🙂

.

Comments

    • Klaudia says:

      Tak się składa,że Pragi jeszcze nie odwiedziłyśmy, a mamy całkiem blisko. 😀 Czeski Krumlov za to nas bardzo zachwycił. 🙂

  1. Katarzyna - Głos z podróży says:

    Ale przygody! Niby śmiesznie, jak się czyta, ale domyślam się, jaki stres temu towarzyszył. Najważniejszy jednak jest happy end 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.