Čičmany (po polsku Cziczmany) to malutka wioska w Północno-Zachodniej Słowacji, którą absolutnie musisz zobaczyć! Liczy ona zaledwie niecałe 140 mieszkańców (2016 r.), ale ile piękna w sobie kryje.
Przyznam szczerze, że ja o miejscowości Čičmany dowiedziałam się dopiero z instagramowego posta którychś z podróżniczych ziomków – niestety nie pamiętam już dokładnie, u których. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Jednak, jak tylko zobaczyłam fotki z tego miejsca, bodajże w maju tego roku, od razu stwierdziłyśmy z mamuśką, że musimy się tam wybrać. Szczególnie że to praktycznie po drodze z Wiednia w nasze polskie strony – musiałyśmy nadrobić tylko kilka kilometrów. Jest to zatem zdecydowanie super pomysł na krótką wycieczkę właśnie w drodze do Polski.
Dla orientacji: wioska jest położona ok. 40 km na południe od Żyliny. Od przejścia granicznego Chyżne to jakieś 140 km drogi.
No ale do rzeczy – cóż wyjątkowego jest we wsi Čičmany, która zresztą w 1977 r. została uznana jako skansen?
Przepięknie malowane, drewniane domy! Zdobione są głównie białymi ornamentami i większość z nich bardzo dobrze się zachowała. Najbardziej jednak dwa sąsiednie domy – dom Radenov i dom Gregorov.
Skąd wzięła się tradycja malowania domów? Podobno w XIX w. malowano głównie narożniki – tam, gdzie drewniane belki łączą się ze sobą, po to, aby ściany nie nagrzewały się za szybko.
Muzeum we wsi Čičmany
W domu Radenov znajduje się skromne muzeum z ludową wystawą. Niestety nie było dane nam go odwiedzić, bo, jak to zresztą zwykle bywa, zaczęłyśmy zwiedzanie wsi Čičmany od d*** strony. A to dlatego, że wjeżdżając do Čičmanów co chwilę mijałyśmy zdobione domki, to oczywiście niejednokrotnie się zatrzymywałyśmy, żeby zrobić fotki. Później jeszcze ucięłyśmy miłą pogawędkę z mieszkańcem wsi, który zresztą wskazał nam drogę do tej właśnie głównej części z muzeum. Było już jednak dosyć późno i muzeum było zamknięte :).
Według Google Maps muzeum (niestety ich strona nie działa) jest otwarte:
pon.-pt.: 9:00-15:00
sb.-nd.: 8:00-16:00
Gdzieś w necie wyczytałam, że wstęp kosztuje kilka euro.
Bardzo polecamy wybrać się do tej uroczej wioski i już nie przeciągamy, tylko wrzucamy jeszcze kilka zdjęć na zachętę. Nam podobało się bardzo.
Jeszcze tylko wspomnimy, że we wieś ta jest ośrodkiem narciarskim z czteroma różnymi zjazdami.
Oficjalna strona wyciągu
Znasz już nasz fanpage na FB? 😊 Regularnie pojawiają się tam relacje z naszych podróży, weekendowych wypadów, a także różne polecenia z Wiednia, gdzie mieszkamy. Zachęcamy Cię więc do polubienia strony, abyś był na bieżąco. 🙂 Zapraszamy także do naszej nowej grupy „Austria na lato”. Znajdziesz w niej inspiracje na wycieczki po tym pięknym kraju.
Działamy również na Instagramie, gdzie regularnie pojawiają się fotki z naszych wyjazdów, a będąc w podróży, relacjonujemy głównie na InstaStories. Dołącz do nas i inspiruj się z nami!
P.S: Będzie nam niezmiernie miło, jeśli rezerwując Twój kolejny nocleg, skorzystasz z naszego linka Booking.com. Ciebie to nic nie kosztuje, a dla nas to duże wsparcie w prowadzeniu bloga. 🙂


























